Napisany przez Aleksandra Dmitrzak,
z 13-05-2010 15:18
Z pewnością będzie to bajka muzyczna a może nawet i taka, która zdobyła prestiżową nagrodę. Jeśli chcesz posłuchać historii, których narratorem jest najpiękniejsza muzyka, musisz wybrać się na Disney Magiczna Muzyka, który odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 16:30 w Hali Arena w Poznaniu.
Filmy animowane Disneya, na których od lat wychowują się nowe pokolenia dzieci, to niewyczerpane źródło muzyki filmowej najwyższej próby. Pierwszy wielki sukces wytwórni Walt Disney Studios pojawił się wraz z Turkey in the straw, ludową piosenką, którą Disney wykorzystał w swojej pierwszej udźwiękowionej kreskówce – Parowcu Willie, ekranowym debiucie Myszki Miki. Od tej chwili muzyka pełniła jedną z najważniejszych ról w odbiorze bajki.
Finał prawyborów w PO jest coraz bliższy. Walka o miano „kandydata na prezydenta” toczy się między ministrem spraw zagranicznych – Radosławem Sikorskim a marszałkiem sejmu – Bronisławem Komorowskim. Drugi z polityków w poniedziałek był gościem naszej uczelni.
Spotkanie składało się z dwóch części. W pierwszej z nich Bronisław Komorowski przybliżył uczestnikom swą sylwetkę. Opowiadał o rodzicach, młodości i rozwoju kariery politycznej. Wielokrotnie podkreślał swój związek ze stolicą Wielkopolski, nazywając siebie „chłopem z Poznania”. Zaznaczał też, że jego ojciec studiował na Uniwersytecie Poznańskim. Marszałek nawiązał także do zbliżających się wyborów i przedstawił ogólną wizję rozwoju Polski: twierdził, że w ciągu co najmniej siedmiu lat nasz kraj dogoni, pod względem gospodarczym, stare państwa Unii Europejskiej. Polityk nie wspominał natomiast o środkach, które mogłyby temu posłużyć. Z wielkim przekonaniem za to stwierdził, że prezydentem zostanie kandydat z Platformy Obywatelskiej.
Napisany przez Aleksandra Rabowska,
z 05-03-2010 23:29
Ogłoszenie wyników konkursu na ulubiony cytat Kapuścińskiego w cieniu premiery najnowszej biografii pisarza autorstwa Artura Domosławskiego.
3 marca w auli Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa odbyło się spotkanie z żoną cesarza polskiego reportażu - Alicją Kapuścińską. Celem wizyty było wręczenie głównej nagrody w konkursie zorganizowanym w związku z 78. rocznicą urodzin Ryszarda Kapuścińskiego.
Słowo wprowadzające wygłosiła prof. zw. dr hab. Anna Wolff-Powęska, która w bardzo sugestywny sposób opisała charakter pisarza oraz dokonała syntezy jego dzieł. Uważała goza człowieka skromnego, pełnego pokory, dla którego najważniejsze było spotkanie z innym człowiekiem, otwarcie się na niego, wzbudzenie empatii. Ryszard Kapuściński podróżował by poznawać i zrozumieć świat dla siebie i dla innych. Miał świadomość wielorakości kultur i cywilizacji, które mimo swej różnorodności są równe sobie.
Napisany przez Aleksandra Rabowska,
z 10-11-2009 09:56
11 listopada kojarzy się większości Polaków z datą upamiętniającą odzyskanie przez kraj niepodległości.Wielkopolanie kultywują w tym dniu lokalną tradycję –rogale marcińskie.
„Poznański Rogal Świętomarciński” jest znakiem towarowym chroniony patentem. W zeszłym roku unijne rozporządzenie nadające rogalowi certyfikat „Produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej" spóźniło się o kilka dni. Dopiero od 19 listopada 2008r. tradycyjny przysmak może poszczycić się unijnym znakiem geograficznym, więc tegoroczne imieniny Św. Marcina będą wyjątkowe.
Napisany przez Natalia Stroiwąs,
z 09-11-2009 11:36
Nagły atak zimy sparaliżował Poznań i okolice, w pierwszym tygodniu listopada. Śnieg utrudnił kierowcom poruszanie się na drogach, spowodował gigantyczne korki i utrudnienia na trasach tramwajowych.
Droga ekspresowa Poznań-Katowice zamieniła się w drogę powolnego ruchu - samochody poruszały się tam z prędkością 10 km/h. W Poznaniu sytuacja nie wyglądała lepiej, zaśnieżone pasy ruchy, nerwy kierowców przy rondzie Rataje. Studenci, którym udało dojechać się na zajęcia punktualnie mogli dowiedzieć się, że pierwsze zajęcia zaczną się z opóźnieniem lub w ogóle się nie odbędą. Trasa za torami kolejowymi na Morasku, była tak śliska, że kierowcy musieli uważać na to, by nie wpaść w poślizg i nie zderzyć się z autami, jadącymi od strony wydziałów. Parę godzin później Poznań wyglądał już zupełnie inaczej, tak jakby to, co działo się rano nie miało miejsca. Miejmy nadzieję, że następnym razem drogowcy będą lepiej przygotowani i poruszanie się po mieście nie będzie już takim koszmarem.
Napisany przez Aleksandra Dmitrzak,
z 05-11-2009 12:28
Podczas trzech festiwalowych dni, wyjątkowi artyści przeniosą nas z jesiennego Poznania wprost do gorącej Andaluzji.
Różnorodność hiszpańskiej sztuki tańca porwie rozgrzaną publikę ramach IV Międzynarodowego Festiwalu Flamenco „Duende”. Już 6. listopada wystąpi znakomita Anna Villacampa z założoną przez siebie grupą DeloFlamenco. Następnego dnia zachwyci nas polski zespół Los Payos z przyjaciółmi. - Repertuar będzie tradycyjny, ale zróżnicowany nastrojowo. Pojawią się style poważne, pełne dramaturgii - jak siguiriyas czy tarantos - ale teżradosna alegría i żartobliwa bulería, w której nasi goście z Jerez de la Frontera dadzą niezapomniany popis. Flamenco bardzo uwypukla różnice między kobietą a mężczyzną. W naszym spektaklu pokazujemy męską i kobiecą stronę tej sztuki. Dużo śpiewu, tańca, mnóstwo rytmu wystukiwanego różnymi sposobami i oczywiście cudowna gitara Artura El Polaco, spajająca te wszystkie ingredienty. – opowiada Marta Dębska, liderka grupy Los Payos.
Napisany przez Małgorzata Mielcarek Damian Wilk,
z 30-07-2009 15:45
Za (kuli)sami – czyli więcej, niż przed kamerą.
Kilka godzin podróży. Nieustanny deszcz, któremu towarzyszył niepokój o możliwość rozbicia namiotu. Nawet wiadomość o ofierze śmiertelnej, która ucierpiała w wyniku jednej z mazurskich burz nie powstrzymała nas przed wyruszeniem do Węgorzewa na festiwal Eko Union of Rock. Wynik owej wyprawy będziecie mogli obejrzeć na BUC tv już niebawem (montaż sporego reportażu może się wydawać prostym zadaniem, jednak mogę Was zapewnić, że takim nie jest). Kulisy zaś – a przynajmniej ich część – poznacie właśnie tu.
Podróż to dla wielu gapienie się w okno pociągu, czytanie o wampirach z gimnazjum lub uczenie się na pamięć piosenek Dody. Dla nas było to siedem godzin napięcia, niepewności i podniecenia czymś nieznanym oraz fascynującym. Kamery włączyliśmy już w pociągu, ale nie z obowiązku lecz kierowani pasją. I tego się trzymaliśmy do końca.